Ludowo-lewicowo-prawicowa koalicja wnioskuje o odwołanie starosty mogileńskiego

Roman Laudański
Roman Laudański
Archiwalne zdjęcie Bartosza Nowackiego w towarzystwie marszałka Piotra Całbeckiego.
Archiwalne zdjęcie Bartosza Nowackiego w towarzystwie marszałka Piotra Całbeckiego. Jacek Smarz
Udostępnij:
Dwunastu radnych Rady Powiatu Mogileńskiego podpisało się pod wnioskiem o odwołanie starosty Bartosza Nowackiego. To wystarczająca liczba głosów do jego odwołania.

Podczas poniedziałkowej sesji radny Jan Bartecki złożył wniosek o odwołane starosty. Zdaniem wnioskodawców działalność starosty jest "nieefektywna", wręcz "hamuje rozwój powiatu mogileńskiego". Mowa też o "braku rozwiązywania problemów", "niewłaściwym gospodarowaniu środkami publicznymi" oraz "apodyktycznym sposobie sprawowania władzy". Rada liczy 17 członków. Do odwołania starosty potrzeba dwóch trzecich, czyli wnioskodawcy mają wymaganą liczbę głosów. Jeśli wnioskodawcy nie zmienią zdania, to podczas sesji 30 grudnia br. Bartosz Nowacki zostanie odwołany.

Starosta Bartosz Nowacki startował z listy Koalicji Obywatelskiej, choć – jak zaznacza – do partii nie należy. - Nigdy w powiecie nie uprawialiśmy polityki. Nasza działalność związana jest z samorządem. Samorządowcy na szczeblu powiatu nie są od politykowania – podkreśla. Wcześniej Bartosz Nowacki reprezentował "Samoobronę". Był w zarządzie województwa, dobrze wspomina koalicję z lat 2006-2007. Pracował w Agencji Modernizacji i Restrukturyzacji Rolnictwa, w Urzędzie Marszałkowskim był dyrektorem i wicedyrektorem, pracował w Kujawsko-Pomorskich Przewozach Regionalnych, prowadził własną działalność gospodarczą.

- Postawiono mi dziwne zarzuty, które nie miały i nie mają uzasadnienia – mówi Bartosz Nowacki, starosta mogileński. - Przypomnę, że zarząd składa się z pięciu członków. Gdyby były jakiekolwiek nieprawidłowości, to pozostali członkowie zarządu powinni je zgłosić odpowiednim służbom. Mało tego, otrzymaliśmy pozytywną ocenę z Regionalnej Izby Obrachunkowej oraz NIK. Pod wnioskiem o moje odwołanie podpisało się również dwóch członków zarządu. To absolutnie niezrozumiałe.
Bartosz Nowacki podkreśla, że zarząd powiatu działa kolegialnie. - Rozumiem opozycję z PSL, stracili władzę, chcą ją odzyskać. Pod wnioskiem podpisała się też Lewica oraz dwóch członków PiS.

Pieniądze dla powiatu

Starosta Nowacki wymienia, że od wojewody dostali 3,5 mln zł na remonty dróg. W ubiegłym roku od marszałka do powiatu trafiło prawie dwa miliony na remont oddziału. Do tego prawie sześć milionów na szpital w Mogilnie. Są pieniądze na budowę ZOL-u w Strzelnie. Rocznie remontują w powiecie od 12 do 14 km dróg. Z funduszy COVID-owych dostali na sprzęt i karetkę.

"Kolorowa" koalicja

Radny Jan Bartecki (PSL), wnioskodawca odwołania dotychczasowego starosty wyjaśnia, że niezadowolenie z pracy Bartosza Nowackiego nawarstwiało się. Na początku opozycja liczyła pięcioro radnych z PSL. Do nich dołączyli radni z Nowej Lewicy, dwóch z PiS, czyli z Prawicy Ziemi Mogileńskiej oraz Wojciech Baran z Koalicji Obywatelskiej.

- Wniosek złożyło 12 radnych z wszystkich klubów – przypomina radny Jan Bartecki. - Trzy lata temu zostawialiśmy powiat w innej kondycji, a dziś widzimy, że sprawy nie idą w zbyt dobrym kierunku. Mamy inny pogląd na służbę zdrowia, drogi, oświatę oraz inne dziedziny życia naszego powiatu. Po zakończeniu budowy szpitala ten sam wykonawca miał remontować placówkę poszpitalną w Strzelnie. Brakowało wtedy jednego miliona złotych. Przecież nowa władza w powiecie mogła ten milion dołożyć. Dziś potrzeba na to już siedmiu – ośmiu milionów złotych. Mamy 396 kilometrów dróg powiatowych. Można wykonać wiele "nakładek", ale ta technologia nie poprawia ich na długo.

Co dalej?

W powiecie mogileńskim, po odwołaniu starosty Bartosza Nowackiego rządzić ma ludowo-lewicowo–prawicowa koalicja. Jan Bartecki zaprzecza, że miałby wrócić na fotel przewodniczącego rady, a Tomasz Barczak na zajmowane wcześniej stanowisko starosty. - Chcielibyśmy, żeby na te stanowiska trafiły osoby młodsze od nas i spośród naszej dwunastki je wyłonimy – zapewnia Jan Bartecki. - To nie jest tak, że z Koalicją Obywatelską nam nie po drodze. Chcieliśmy współpracy z Bartoszem Nowackim, ale on nie wykazywał zainteresowania współpracą.

- Jeśli zostanę odwołany – mówi Bartosz Nowacki - to albo wrócę do Urzędu Marszałkowskiego, w którym jestem urlopowany, albo zajmę się czymś innym.

Szkoły wracają częściowo do nauki zdalnej.

Wideo

Materiał oryginalny: Ludowo-lewicowo-prawicowa koalicja wnioskuje o odwołanie starosty mogileńskiego - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie